Partnerzy Szkoły Cukrzycy     PSD Nasze oddziały Kontakt
"Chorzy na cukrzycę wiedzący najwięcej żyją najdłużej" (prof. Joslin)
  • Strona główna
  • Wiadomości
  • Rada Naukowa
  • Cukrzyca
  • Żyć z cukrzycą
  • Media o nas
  • Kontakt
  • Żyć z cukrzycą archiwum ›› NAJPOPULARNIEJSZE W TYM MIESIĄCU
    2014-10-20 13:21:35
    Doug Melton szukał nowej metody walki z cukrzycą typu 1 od 23 lat. Od chwili, w której u jego małego synka wykryto tę chorobę. Teraz publikuje wyniki bardzo obiecujących badań. To może być wielki krok do przodu, nawet skok - twierdzą inni naukowcy. Na razie to remedium dla myszy. Czy będzie w stanie wyleczyć także ludzi?
    Cukrzyca typu 1 jest chorobą wrodzoną i autoimmunologiczną - układ odpornościowy chorego atakuje komórki trzustki odpowiedzialne za produkcję insuliny, hormonu regulującego poziom glukozy we krwi. Insulina "pomaga" cząsteczkom tego cukru dostać się do wnętrza każdej komórki naszego ciała. Glukoza to dla nas paliwo - potrzebujemy jej do funkcjonowania. Jednak bez insuliny glukoza nie jest transportowana tam, gdzie trzeba - krąży w nadmiarze w krwioobiegu powodując cukrzycę, niszczy narządy wewnętrzne, głównie nerki.

    Osoby chore na cukrzycę typu 1 muszą same dostarczyć swojemu organizmowi insulinę. Kiedyś - zwierzęcą. Dziś podstawą terapii jest syntetyczna ludzka. Życie "na insulinie" nie jest jednak łatwe. Nadmiar glukozy we krwi jest groźny, ale jej spadek wywołany nadmiarem insuliny też jest niebezpieczny. Naukowcy od lat szukają więc sposobu, żeby leczenie cukrzycy typu 1 przebiegało bardziej naturalnie. Ideałem byłoby odtworzenie zniszczonych komórek trzustki produkujących insulinę - tzw. komórek beta. Z jednoczesnym zahamowaniem ataku na nie układu odpornościowego chorego.

    Zespół badaczy z Uniwersytetu Harvarda dokonał pierwszego kroku na tej drodze - skłonił ludzkie komórki macierzyste, by rozwinęły się w komórki beta produkujące insulinę. Pracę na ten temat publikuje pismo "Cell".

    Naukowcami kierował prof. Doug Melton, osobiście zainteresowany znalezieniem "ostatecznego" sposobu na cukrzycę. Obiecał to swoim dzieciom, kiedy 23 lata temu cukrzycę typu 1 zdiagnozowano u jego małego synka. Miał już wtedy chorą córkę.

    Melton szukał idealnej mieszanki związków chemicznych, które pokierowałyby ludzkimi komórkami zarodkowymi (macierzystymi), tak by zróżnicowały się w komórki trzustki produkujące insulinę. I dokonał tego! Na dokładkę na ogromną skalę, bo w laboratorium wyhodował setki milionów takich komórek. Skala produkcji ma ogromne znaczenie, ponieważ u osoby chorej zastąpić trzeba aż... 150 mln utraconych komórek beta.

    Zespół z Harvardu zbadał możliwości swoich komórek na myszach mających odpowiednik ludzkiej cukrzycy typu 1. Okazało się, że podane zwierzętom wciąż były w stanie produkować insulinę i kontrolować poziom glukozy we krwi przez wiele miesięcy.

    Pozostaje do rozwiązania jeszcze druga kwestia - komórki wszczepione do trzustki nadal będą celem ataku układu immunologicznego i zostaną po pewnym czasie zniszczone. Choroba powróci. Trzeba więc jeszcze znaleźć sposób, by temu zapobiec. Nie wiadomo, dlaczego układ odpornościowy atakuje własne tkanki. Trudno więc wyeliminować pierwotną przyczynę cukrzycy typu 1.

    - Na razie ta praca pokazuje stworzenie funkcjonalnych komórek beta, które leczą myszy z cukrzycy. O przełomie powiem, kiedy tę technologię da się wykorzystać u ludzi. Niewątpliwie jednak to odkrycie ma ogromny potencjał - tłumaczy BBC prof. Chris Mason, specjalista od komórek macierzystych z University College London.

    Wielu uczonych nie może jednak powstrzymać zachwytu.

    Komentując pracę swoich rodaków, prof. Elaine Fuchs z Uniwersytetu Rockefellera w Nowym Jorku okrzyknęła ją "jednym z najbardziej znaczących postępów medycyny w dziedzinie komórek macierzystych".

    - Od dziesięcioleci naukowcy starają się wyhodować komórki trzustki, które byłyby zdolne do produkcji insuliny. Prof. Melton wraz z zespołem otworzyli wreszcie drzwi, za którymi jest droga prowadząca nas do nowych leków na cukrzycę i zapewne transplantologii komórek, wymarzonej metody wyleczenia chorych raz na zawsze - uważa prof. Fuchs.

    - Ta praca zapisze się w historii diabetologii - wtóruje Jose Oberholtzer, diabetolog i transplantolog z Uniwersytetu Illinois w Chicago specjalizujący się w operacjach trzustki. I dodaje: - Doug Melton połowę życia strawił na odkryciu, w jaki sposób wyhodować działające komórki trzustki. I dokonał tego. To fenomenalne badanie. Teraz można się skupić na tym, w jaki sposób ochronić je przed układem odpornościowym. Nie zapominajmy też, że mając takie komórki można prowadzić na nich różne badania, np. szukać nowych leków na cukrzycę, markerów pokazujących, w jakiej kondycji są te komórki u ludzi na rożnym etapie choroby.

    Melton współpracuje też z naukowcami z Instytutu Kocha na MIT, którzy mają stworzyć specjalne urządzenie zdolne przeszczepić komórki (bez uszczerbku dla ich funkcjonowania).

    Źródło: wyborcza.pl




    Szkoła Cukrzycy Al. Niepodległości 16 pok. 10, Telefon/fax: (068) 325 72 97, Zielona Góra 65-048 © Szkoła Cukrzycy - wszelkie prawa zastrzeżone
    Strona główna
    Wiadomości
    Rada Naukowa
    Patronat
    Cukrzyca
    Żyć z cukrzycą
    Kontakt
    projekt i realizacja www.e-Partner.pl